Witam !![]()
Mam psa mieszańca huskiego i owczarka niemieckiego, ma 8 miesięcy.
Tydzień temu znalazłam u niego kleszcza. Na drugi dzień zrobił się bardzo smutny i osowiały. Kolejnego dnia zauważyłam że jego mocz był zmieszany z krwią. Nie stracił apetytu. Od tamtej pory miną już tydzień i teraz już nie sika krwią, ale nadal jest osowiały .... Proszę pilnie o pomoc. Co mogę zrobić???
Czy może mieć z tym coś wspólnego to że dwa miesiące temu zagryzł kure i zjadł jej fragment kuperka i pióra ???
Proszę o pomoc
podziwiam właścicieli którzy mają tyle odwagi aby nie lecieć na łeb na szyje do weta w takiej sytuacji.
Z kurą to na pewno nie ma nic wspólnego. Nie ukrywajmy to pokarm psów.
Gosik zdarza się, fiona też nam dwie kury załatwiła, bo przez przypadek została zamknięta na terenie gdzie kury chodziły, a teran był spory i zakrzaczony więc się jej tam nie zauważyło.
ja bym odrazu leciała do weta !!!! i tak jak mówi Gosia badania na babeszjozę ! nie ma na co czekać !
Od czarnego nosa po koniec ogona, pies pokazuje, że chce z nami być – na dobre i złe
Mój pies - serduszko u moich stóp . .
Dawno bym była u lekarza. ..
Kurczę, no jak najszybciej wet !
Jak można tyle czekać![]()
http://magdalenalazarz.pl<- strony internetowe, fotografia
------------------------------------------------
Lucky odszedł za TM 16.02.2009r
Pamiętam...
Niepodjęcie szybkich działań w przypadku babeszjozy może doprowadzić do śmierci psa w ciągu zaledwie kilku dni. Idź do weta, ale dobrego, sprawdzonego. Bywa że specjaliści z bożej łaski zamiast babeszjozy dopatrują się zatrucia albo jakiejś wirusówki. Wtedy skutek jest jak ten, o którym pisze Kalinia, wyraźnie odradzając pechowy dla jej suni Endovet:
http://www.forumopsach.pl/tutaj-vp993.html#993
2 lata temu odszedł od nas Krecik, pomimo szybkiej reakcji z naszej strony na jego złe samopoczucie.
5dni ratowaliśmy go na chorobę pokleszczową.Po zatrzymaniu nerek i wątroby walczyliśmy o jego życie.Niestety wiek (12)lat zrobił swoje.Krecik odszedł samDlatego przestrzegam właścicieli psów o szybkiej reakcji na dziwne i niepokojące zachowanie swojego pupila, bo to może uratować mu życie.Większość psów z tego wychodzi.Krecik był już staruszkiem po chorobie ciężkiej i tylko dlatego jego organizm nie wytrzymał.I jeszcze jedno(wiem od dobrego weterynarza), nie stosujcie kilku środków przeciw kleszczowych naraz!!!Jeżeli stosujecie obroże i płyn na kark i na odwrót to obniża się działanie tych środków-poprostu są wtedy nie skuteczne!!!Stosujcie jeden i sprawdzony, ja tak robie i od 2 lat moja sunia nie złapała żadnego kleszcza.
![]()