Ja też uważam, że "rasa mix", kundelek, jak kto woli, jest najlepsza pod Słońcem;d <nie gniewajcie się!>
Ja mam kundelki i są to 2 bardzo miłe pieskiMoje kochane rudolf i czesio 2 . Miałam tylko kundelki bo 2 owczarki nemieckie były brata i siostry xDee
![]()
więc jeśli chodzi o kundelki to wierne psiaki
Ja mam kundelki i są to 2 bardzo miłe pieskiMoje kochane rudolf i czesio 2 . Miałam tylko kundelki bo 2 owczarki nemieckie były brata i siostry xDee
![]()
więc jeśli chodzi o kundelki to wierne psiaki .
![]()
Ostatnio edytowane przez gro-mor. ; 12-06-2009 o 18:03
Ja też uważam, że "rasa mix", kundelek, jak kto woli, jest najlepsza pod Słońcem;d <nie gniewajcie się!>
A mnie dobiło stwierdzenie koleżanki :
Pucek jest ze schroniska (siedział tam 2 dni, wcześniej siedział na podwórku)
Idę sobie z nią i z Puckiem na spacer a ona wypaliła "Ja bym nie chciała mieć używanego psa"
Myślałam że się przesłyszałam. Ale gdy dotarło do mnie to co ona powiedziała odwróciłam się i poszłam do domu
UŻYWANEGO PSA ?!Co to w ogle za stwierdzenie !!!!!!!!!!
a za co?? Kazdy pies jest taki sami !1 Pies to ogonek 4 łapki i pycholek .. dodam kazdy pies.. czy wyglada tak czy inaczej.. TO PIES!
Uwazam ze okreslenie jest zle. Mzna nim okreslic psa.. ktorego juz jtos wychowal . pies taki ma swoje nawyki, nie raz nie takie jakiebysmy sami sobie zyczyli.W jednym ma trochu racji bo sama tez bym sie nad tym zastanowila czy tego uzywanego psa. z nawykami swoimi, ktotych nie znamy.. sobie poradzimy... Czy taki pies lubi to czy tamto. czy lubi inne zwierzeta, dzieci????
cZasem trudno wyczuc. U nas w schroniskach psy nieprzechodza testow . chocby takich jakie ogladamy na animalsie. By wzuiasc psa ze schroniska trzeba pomyslec 2 razy.. czy sobie znim poradze.. ( w zaleznosci od wielkosci) rasopodobienstwa...,czy zakceptuje to co mu stwarzamy..
Bo nie sztuka jest wziasc psa.. tylko pozniej sobie znim poradzic.
Ja juz pisalam mowilam nie wzielaby, psa ze schroniska..(tylko szczeniak ewentualnie moglby byc ale nie za duzy) a dlaczego dlatego.. ze nie poradzilabym sobie z nim, chyba ze bylaby to wielka bida.. naprawde spokojny pies..
Mnie psy nie sluchaja. To one wychowuja sobie mnie.. nie ja ich... chovc mam nie zle psy silver ale to chyba natura jest osluchany.. a yorki to robia co chcia.. Zreszta wolno im bo nad nimi zapanowac nie ma problemu..
Wiec sie trochu kolezance nie dziw bo z jednej strony ma racje pies uzywany..
Moze nniech okresli czego sie spodziewa po pise jaki ma byc a napewno pomoga wybrac jej takiego. ma byc maly -duzy? siersc jaka dluga krotka nalezec do psow spokojnych.. pracownicy takie rzeczy nie raz wiedza. czasem sie zdarzaja rasowce.. i tez mozna miec ze schroniska..
Biorąc do domu mieszańca (owczarek niemiecki + coś w stylu owczarka) myślałam, że dzięki temu będzie to super zdrowy pies. Niestety miewała różne dolegliwości i tego się nie da przewidzieć. Nie ma gwarancji, że jak kundelek to zdrowy, a jak rasowy to chorowity. Owszem, są pewne skłonności w rasie do określonych chorób, ale nie każdy cavalier będzie chory na serce czy nie każdy west będzie alergikiem - choć niewątpliwie jest takie ryzyko, zwłaszcza jeśli pochodzi z hodowli w której nikt się takimi sprawami nie interesuje. Nie wszystko da się przewidzieć. Jeśli decydować się na rasowca, to wg mnie warto gruntownie przemyśleć i poczytać na temat ras - dzięki temu wiadomo czego szuka się u psa i co się ceni, a co absolutnie przeszkadza. Przygarnęłam znalezionego psa (przywiązany był w lesie do drzewa drutem) pięknego cocer-spaniela czarnego. Niestety i z powodu jego charakteru nabytego (słuchał tylko facetów i był potwornie dominującym psem) i z powodu pasji łowieckiej (co i raz uciekał jak ktoś inny niż ja wyprowadzał go na spacer, wsiadał w autobus i za 3-4 dni wracał, a ja szalałam z rozpaczy gdzie nawiał i czy wróci itp) i w momencie gdy rzucił się na mego malutkiego siostrzeńca (byłam przy zajściu, dziecko siedziało w jednej części pokoju, a on podbiegł i ugryzł; mnie niestety też kilka razy ugryzł do krwi, bo za szybko szłam) znalazłam mu nowy dom - trafił na dominującego faceta i kocha go po dziś dzień i czeka na każdy gest swego pańcia
Wiem, że to nie była wina psa - coś b.złego go spotkało. Po tym "zajściu" nauczyłam się jednego - pies z nieznaną przeszłością i do tego dorosły to jedna wielka niewiadoma i trzeba mieć sporą wiedzę i doświadczenie by wziąć odpowiedzialność za takie zwierzę, a poza tym jeśli ktoś jest pasjonatem psów z grupy owczarków, nie warto próbować siebie na siłę przekonywać, że co prawda psy myśliwskie mi charakterem nie podchodzą, ale co tam, jakoś się go zmieni. Owszem można sporo zdziałać ze szczeniakiem i w jakimś stopniu skorygować część cech, ale nie da się gruntownie psu myśliwskiemu "wybić z głowy" pasji łowieckiej. Warto więc przemyśleć czego się oczekuje od psa i wybrać odpowiednią dla siebie rasę, a następnie szukać dobrej hodowli. Ale kundelki w niczym nie ustępują rasowcom - kochają równie mocno i są tak samo cudne - ważne by je kochać i odpowiednio traktować. Aby brać dorosłego psa ze schroniska warto dobrze przemyśleć swą decyzję - w końcu ten pies już został przez człowieka skrzywdzony i należy mu się nowy właściciel, który wie co robi, przemyślał to i ma w sobie hektolitry cierpliwości. Bardzo szanuję osoby, które decydują się na psa ze schroniska, ale pod warunkiem, że robią to świadomie.
![]()
Słuchajcie, nie chodziło mi przecież o to, że kundelki są lepsze od rasowych. Wiadomo, że te rasowe są piękne, mądre, przecież to dla nich organizowane są wystawy. Jeśli gdzies trafi się taki event, iż mam miejsce wystawa dla mieszańców, jest to niezwykłe wydarzenie, co chyba mówi za siebie;/ Sama mam po prostu takiego psa więc chyba nie dziwne, że dla mnie jest najkochanszym czworonogiem na świecie? Myślę, że każdy z Was lubi swojego psa i nie zamieniłby go na innego![]()
W 2007 roku w Wałbrzychu na boisku SP21 związek wałbrzyski zorganizował wystawę dla kundelków - szczerze mi się podobałoDzieciaki których psy dostawały nagrody (dostały wszystkie) były szczęśliwe jak nigdy.Pies to pies - oby był tylko zawsze kochany przez właściciela,oby było kontrolowane rozmnażanie,oby......
No właśnie, tak to jest, raz na jakiś czas, w mojej opinii zbyt rzadko, organizowane są takie wystawy, a szkoda. Kundelki też są ładne![]()