To smutne jak odchodzi zwierzatko i serce napewno boli.
Ja tez miałam Jamniczke FUNIE.Cudowne mam wspomnienia z nia zwiazane .Dała tyle radości i miłości ,można wrecz powiedzieć tona miłości na czterech łapach.Była tylko nasza ,naszej rodzimy.Zajmowała sie moja wtedy mała córeczką chodziła z nią na spacer,w domu bawila sie z nią w chowanego albo w trzy kubki,albo jak lalka siadała z nia przy stoliku bo Ola robiła podwieczorek dla lalek.Na plaży odganiała osy i pilnowała koca - gustaw securite.Usypiała swym ciepełkiem kiedy moje dziecko szło spac.To był WIELKI JAMNIK.
Jeszcze jedna miała mądrość.Moj syn był ogromnym alergikiem oczywiscie pies tez był silnym alergenem i moja Funia o tym wiedziała , jak?Nie wiem.nie chodziła do jego pokoju omijała go w pieleszach domowych, za to na dworze lubiła jego chłopięce zabawy.Piesku Byłaś Wielka .Teraz mam inne pieski ale tylko dlatego, że żaden jamnik nie wygrałby porównania z FUNIA i nie byłby tak doskonały.
Ale mnie pomoisło wspomnienie o jamniczce FUNI
Zapraszamy na stronę szalonych silek
WWW.Chlubaoli.szczecin.pl
Oraz naszą stronkę agility
WWW.HOP-SZCZECIN.PRV.PL